W trakcie burzy nad Polską na niebie zauważono coś przerażającego - ludzie nie wiedzieli co robić
W ostatnich dniach nad naszym krajem przeszły bardzo gwałtowne burze. Ma to związek z upałem, który nawiedził nas kilka dni temu i przez ten cały czas nie odpuszcza. Temperatura w wielu miejscach w Polsce sięga nawet 34 stopni Celsjusza, więc jeśli z którejś strony nadejdzie chłodny front atmosferyczny, stworzą nam się potężne wyładowania. 

Efektem ostatnich takich burz były rozległe zniszczenia w wielu miejscach naszego kraju. W niektórych województwach spadł nawet grad o średnicy 12 centymetrów. To jednak nie wszystko. Nad niektórymi superkomórkami burzowymi obserwatorzy zauważyli niezwykłe zjawisko. Część z nich widziała to na własne oczy po raz pierwszy i była naprawdę przerażona. Niektórzy nie wiedzieli, jak zachować się w takiej sytuacji. 

Tego typu wyładowania zwane są potocznie duszkami. Ludzie nazywają je również chochlikami, krasnoludkami, gnomami czy elfami. Czym jednak w rzeczywistości są zagadkowe zjawiska? 

Są to wyładowania elektryczne, które następują do jonosfery. Jest to tzw. wielkoskalowy rodzaj wyładowań, który potrafi przybierać różne kształty. Kolor tych błyskawic to zwykle czerwony i różne jego odcienie. Duszki mogą też przypominać pokaz fajerwerków. 

Chochliki nie należą do najrzadszych zjawisk, jednak bardzo trudno je zaobserwować. Jest kilka ku temu powodów. Przede wszystkim do wyładowań dochodzi na bardzo dużej wysokości (od 40 do 90 km), przez co cały spektakl zasłaniają nam gęste chmury. Obserwacja duszków jest znacznie łatwiejsza z orbity naszej planety niż z jej powierzchni.

Dodatkowo duszki są bardzo ulotne. Zjawisko trwa zwykle kilkadziesiąt milisekund, więc dość trudno je dostrzec gołym okiem, a jeszcze trudniej sfotografować. Czasem jednak udaje się je złapać na filmie, czego efekty możecie podziwiać poniżej. Niestety nie mamy żadnego nagrania z wtorkowej burzy nad Polską - a szkoda. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 czerwca 2019 o 19:06 przez e-wonsz
Brutalny napad z maczetą w krakowskim MPK! Wśród napastników nastolatkowie
Do zdarzenia doszło 9 czerwca br. około godz .19, w rejonie ul. Igołomskiej w Krakowie. Chwilę wcześniej  czworo nastolatków (1 dziewczyna i 3 chłopaków)  przyszło na przystanek  autobusowy, w okolicach Przylasku Rusieckiego. Jeden z nastolatków miał na sobie koszulkę z nazwą jednego z piłkarskich klubów. Na przystanku autobusowym stała już nieznana im grupka dziewczyn. Najprawdopodobniej widok koszulki klubowej rozzłościł je, gdyż zaczęły rzucać w kierunku nastolatków obraźliwe wyzwiska. Doszło do ostrej wymiany zdań, po czym wszyscy wsiedli do autobusu. Jednak sprawa, jak się okazało, nie zakończyła się na utarczkach słownych. W czasie jazdy agresywne dziewczyny zatelefonowały do swoich znajomych, informując o zdarzeniu. Już na kolejnym przystanku, w okolicy ul.  Igołomskiej znajomi dziewczyn czekali na przyjazd  autobusu.  Kierowca widząc, że jest to grupa  agresywnych mężczyzn, którzy posiadają niebezpieczne przedmioty m.in maczetę oraz przedmiot przypominający broń zatrzymał się, ale nie otworzył drzwi. Jeden z agresorów aby uniemożliwić odjazd pojazdu stanął przed autobusem. Pozostali z zewnątrz wraz z pomocą dziewczyn, które były w pojeździe forsowali zamknięte drzwi. Gdy im się to udało, dziewczyny wybiegły, a do środka wtargnęła  grupa agresywnych mężczyzn. Nie bacząc na to, że w autobusie znajdują się osoby starsze oraz dzieci, 16-latek rozpylił gaz pieprzowy, natomiast  45-latek atakował pięściami siedzących nastolatków, po czym do akcji wkroczył najbardziej agresywny z atakujących, jak się potem okazało, jego 21- letni syn, który kilkakrotnie  uderzał maczetą tak, aby trafić wytypowanego chłopaka. Jak widać na monitoringu sytuacja była dramatyczna, w pobliżu całego zdarzenia siedziała kobieta z dwójką dzieci, która własnym ciałem osłaniała maluchy przed ciosami maczety, pozostałe zaś osoby w pośpiechu próbowały się odsunąć, żeby nie zostać zranionym.  Wczoraj rano (13 czerwca br.) doszło do zatrzymań. 7 pełnoletnich sprawców usłyszało zarzuty. Oprócz najstarszego, wszyscy powiązani są ze środowiskiem pseudokibiców. Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli użytą w trakcie ataku maczetę. 21-latek ukrył ją w zaroślach nieopodal bloku, w którym mieszkał. Podczas przeszukań zabezpieczono także broń gazową i dużą ilość wlepek i smyczy z emblematami kibicowskimi.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 11:06 przez jatoja
Niespotykany, trzeci - najwyższy stopień zagrożenia burzowego w Polsce!

STOPIEŃ 3 ZAGROŻENIA zostaje wydany dla centralnej i częściowo południowej Polski ze względu na ryzyko wystąpienia bardzo silnego wiatru, bardzo dużego gradu, intensywnych opadów deszczu oraz pojawienia się trąb powietrznych.

Ze względu na wzrost prognozowanych wartości parametrów termodynamicznych i kinematycznych nasza prognoza została zaktualizowana z 2 na 3 stopień zagrożenia. Burzę mogą mieć gwałtowny i niszczycielski potencjał. Dużym zagrożeniem będą opady gradu do 8 cm, a także nawalne opady deszczu. Wiatr może wynieść w porywach 100-120 km/h. Skrętność względna burzy sugeruje powstania trąb powietrznych, których prędkość w wirze może wynieść F2 lub więcej.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06 przez Defdef
Sześcioraczki dostaną duże pieniądze. Auto od premiera było tylko początkiem

Dzieci przyszły na świat w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie 20 maja tego roku. Malwina, Kaja, Zosia, Nela, Filip i Tymon – tak mają na imię maluchy. Ich narodzinami żyła cała Polska. Aż sam premier Morawiecki odwiedził sześcioraczki i ich rodzicom wręczył wyjątkowy prezent w postaci samochodu. Oczywiście rodzina kwalifikuje się też do 500+. Jednak to nie koniec finansowego wsparcia, które otrzymają rodzice uroczych bobasów. „Dziennik Polski” poinformował, że pomoc zaoferował również Sejmik Województwa Małopolskiego. Domowy budżet zasiliłby się o 100 000 złotych!
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06 przez Defdef
Tak dziś wygląda Ty Pennington z "Domu nie do poznania". Skończył 55 lat!
Zanim Katarzyna Dowbor zaczęła prowadzić program „Nasz nowy dom” w polskiej telewizji triumfy święcił zupełnie inny format, za którego produkcję odpowiedzialni byli Amerykanie. Polacy kochali oglądać ekspresowe zmiany w „Domu nie do poznania”. Prowadzącym był charyzmatyczny Ty Pennington. Miał w sobie tyle energii, którą zarażał nawet nas – mieszkańców innego kontynentu. Tak wygląda po 20 latach! Dziś Ty ma 55 i wciąż pracuje w telewizji.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06
Tak wygląda 20-latka urodzona i wychowana w Czarnobylu

Marijka to jedyne dziecko, które przyszło na świat w strefie wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej – na obszarze skażonym po awarii w 1986 r. Ukraińskie władze próbowały ukryć to, że się urodziła, bo jej rodzice nielegalnie mieszkali na zakazanym terenie. Nie chcieli wyprowadzić się z niebezpiecznego terenu, bo – jak mówili – nie dostali od państwa innego mieszkania. Kiedy media zaczęły pisać o Marijce, na Lidię i Michaiła spadły gromy. Byli oskarżani o to, że mordują własne dziecko, wychowując je w skażonej strefie. – Jeżeli ludzie myślą, że jest mutantem albo że ma dwie głowy, to się mylą – mówiła kiedyś jej matka 66-letnia Lidia. – Jest uroczym i zupełnie zdrowym dzieckiem – dodała.  W 2006 r. Marijka udzieliła wywiadu – powiedziała, że jest samotna, bo nie ma innych dzieci, z którymi mogłaby się bawić. Kiedy miała 7 lat, przeniosła się poza Czarnobyl, żeby chodzić do szkoły. Teraz Marijka studiuje w Kijowie i dorabia sobie jako barmanka. Od czasu do czasu odwiedza matkę, która wciąż mieszka w strefie wykluczenia.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06 przez Defdef

Fundacja Rodzić Po Ludzku ujawnia wstrząsające fakty. 

Kobiety doświadczają nadużyć, ale boją się o tym mówić. Tylko 3% kobiet zdecydowało się złożyć skargę. Niestety, kobiety czasem też nie wiedzą, że mogą taką skargę złożyć, napisać list do szpitala, zgłosić to do Rzecznika Praw Pacjenta. 

Na salach porodowych trudno również o komunikację, a jej kobiety potrzebują czasem bardziej niż wysokich kwalifikacji personelu medycznego. A tymczasem jest zupełnie na odwrót. Kobiety jak z rękawa w badaniu sypały przykładami zdań, jakie usłyszały na porodówce. „Chciałaś się pieprzyć to teraz masz”, "Pani dziecko, Pani problem”,„Gruba świnia, weź się za siebie dziewczyno bo wstyd tak wyglądać, będzie ciężko tylu tu tłuszczu”, „Pani nie jest opuchnięta tylko gruba” – takie słowa padały ze strony lekarzy. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06 przez Defdef
Kurdej-Szatan bez stanika. "Tak mnie złapał mąż"

Barbara Kurdej-Szatan często dzieli się z fanami zdjęciami z życia codziennego. Tym razem znana m.i. z serialu "M jak Miłość" aktorka zamieściła na Instagramie odważne zdjęcie, autorstwa męża, Rafała Szatana. Gwiazda prezentuje się na nim w letniej bluzce, w rozpuszczonych włosach. Fani aktorki od razu zwrócili uwagę na jeden szczegół: na fotografii widać kawałek jej gołej piersi.


Pod zdjęciem posypały się komentarze: - Ubierz biustonosz kobieto

- Baśka cycek Ci wyszedł na wolność bokiem:)

- Ktoś tu zapomniał ubrać stanika

Większość komentujących zwracała jednak uwagę na naturalny wygląd aktorki i chwaliła jej urodę. Ona sama napisała, że fotka jest autorstwa jej męża. I tyle.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 19:06
Krupa zdradza, co zabiło jej ukochanego aniołka!

Choć od odejścia jej ukochanego psa Rugby minęły już cztery dni, Joanna Krupa wciąż nie może otrząsnąć się po tej tragedii. Gwiazda we wzruszającym poście na Instagramie pisze o śmierci i miłości. Zdradziła też, jaka była przyczyna śmierci jej pupila.

Jak wynika z ostatniego wpisu modelki, cały czas nie może się pogodzić ze śmiercią kochanego zwierzaka. "Death leaves a heartache no one can heal , love leaves a memory no one can steal ", czyli w tłumaczeniu na język polski: "Śmierć zostawia ból serca, którego nikt nie może uleczyć, miłość zostawia wspomnienie, którego nikt nie może ukraść" - napisała Krupa w najnowszym poście na Instagramie. To znana irlandzka sentencja.

W jednym z komentarzy pod wpisem Joanna Krupa została zapytana o przyczynę śmierci pupila. - Miał tylko 11 lat, miał chorobę serca, ale nie umarł od tego. Naprawdę nie wiemy, co się stało. Wydaje się, że to wynik infekcji - zdradziła gwiazda.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 17:06 przez Defdef
Jakub Andrzejczak - edukator i dokto nauk humanistycznych umieścił na swoi. Facebooku wyjątkow świadectwo. Dokument jest świadectwem przeciętnego ucznia, mimo tego w kilka dni zdobyło ono na Facebooku już ponad 77 tysięcy lajków (!!!) oraz 52 tysiące udostępnień. Jesteście ciekawi dlaczego? Przeczytajcie wpis pana Jakuba i zobaczcie, jaka historia kryje się za tym przeciętnym świadectwem.

"Zakończenie roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Już za kilkanaście dni uczniowie i ich rodzice usiądą w aulach, salach gimnastycznych i klasach. Kiedy padnie już zwrot „po hymnie”, rozpocznie się oklaskiwanie tegorocznych zwycięzców: czerwone paski, najwyższe średnie, olimpiady, frekwencja. Aplauz, gratulacje, uścisk ręki, odbiór nagród i koniecznie zdjęcie ze świadectwem na fejsa z hasztagiem #DumnaMama#NajlepszaCórka). Tak, jakby bez paska pierwsza nie była dumna, a druga najlepsza. 

Istnieje duże, statystyczne prawdopodobieństwo, że czytasz ten tekst jako rodzic, którego dziecko ani razu nie będzie musiało ruszać się z miejsca podczas tej uroczystości. Nie przyniesie do domu ani książki, ani dyplomu uznania. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że jesteś rodzicem „średniaka”, „przeciętniaka”, „dostatecznego”, „dobrego”, „miernego” …"

-->
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 czerwca 2019 o 17:06 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.facebook.com/drandjakub/?__tn__=k*F&tn-str=k*F
Następna