Wszystkie wpisy

Agnieszka Woźniak-Starak szczerze o mężu. „Nie wyobrażam sobie bez niego życia”
Od kilku godzin wiemy, że Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Ciało milionera zostało znalezione zaledwie 400 metrów od jego posiadłości na Mazurach. Producent filmowy i mąż Agnieszki Woźniak-Starak wypadł z motorówki w nocy z soboty na niedzielę. Całkiem niedawno Agnieszka Woźniak-Starak udzieliła wywiadu dla Vivy, w którym w bardzo ciepłych słowach opowiadała o swoim mężu. "My spotkaliśmy się w momencie, kiedy ja miałam szalenie intensywny zawodowo czas i myślę, że Piotrkowi to w jakiś sposób zaimponowało. Pamiętam, jak poszliśmy na pierwszą kolację i zaczęliśmy umawiać się na kolejną randkę. Wyjęliśmy nasze telefony i kalendarze, sprawdzając, kiedy mamy chwilę wolną, i zaczęliśmy się śmiać, bo okazało się, że możemy spotkać się… za miesiąc" - wspominała Agnieszka. "Oboje z mężem prowadzimy towarzyskie życie i bardzo otwarty dom. U nas ciągle są ludzie, wakacje spędzamy z przyjaciółmi, mamy mnóstwo znajomych. Nasz dom jest otwarty również w sensie dosłownym, to jedna, wielka przestrzeń, jest wręcz stworzony do przyjmowania gości (…). Niestety, jak się ma pięć psów, nie można mieszkać na Pięknej. Coś za coś. Kocham zwierzęta i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Mój mąż kocha mieszkać pod Warszawą, a bez niego życia również sobie nie wyobrażam. To jest kwestia kompromisu. Życie nas zaskoczyło. Chociaż mój mąż miał zawsze jedno oczekiwanie – żebym się nie zmieniała. W życiu najlepsze jest to, że nie wiemy. I że wszystko może się wydarzyć w obie strony, niestety…" - mówiła o Piotrku kilka miesięcy temu jego żona.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: viva
Policja ujawnia gdzie znaleziono ciało Piotra Woźniaka-Staraka. Tuż przy domu!
Już wiemy, że niemal tygodniowe poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka, który wypadł ze swojej łódki na jeziorze Kisajno zakończyły się połowicznym sukcesem. Znany producent filmowy i milioner został znaleziony, ale martwy. Jak ustaliła redakcja dziennika Fakt, ciało Woźniaka-Staraka zostało znalezione zaledwie... 400 metrów od jego luksusowej willi. Prąd wody przemieszczał ciało w kierunku posiadłości Staraków przez kilka dni, ponieważ sam wypadek miał miejsce w dużo większej odległości od willi.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/tam-odnaleziono-cialo-piotra-wozniaka-staraka/dp8fpkw#slajd-8
Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Został znaleziony martwy. Cała Polska w żałobie
Piotr Woźniak-Starak producent filmowy, prywatnie mąż Agnieszki Woźniak-Starak zaginął w ubiegły weekend na jeziorze Kisajno. Przez kolejne dni trwały jego poszukiwania, w które zaangażowanych było niemal 100 osób. Dziś w godzinach przedpołudniowych prokuratura podała następujący komunikat: "Dzisiaj w godzinach rannych grupa płetwonurków w jeziorze Kisajno zlokalizowało ciało nieustalonej osoby. Aktualnie z udziałem prokuratora i Policji będą przeprowadzane czynności zmierzające do identyfikacji zwłok". Na temat znalezionych zwłok chwilę wcześniej wypowiedział się szef MSWiA - Jarosław Zieliński, który potwierdził że ciało prawdopodobnie należy do poszukiwanego miliardera: "Potwierdziły się najgorsze obawy. Wszystko wskazuje na to, że ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione. Wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższym" - napisał Zieliński.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: pudelek
Wielka zmiana w polskich sklepach. Od września za każdą taką torbę trzeba będzie zapłacić
Wprawdzie w Polsce nie ma już wielu takich miejsc, jednak gdzieniegdzie wciąż można spotkać bezpłatne torebki foliowe. Od 1 września ma się to zmienić. Jak zapowiedział minister Środowiska, Henryk Kowalczyk, nowy przepis ma pomóc w walce ze sklepami, które próbowały obejść tzw. opłatę recyclingową, poprzez wprowadzanie na rynek grubszych toreb, za które nie trzeba było płacić. 

Obowiązkową opłatą wynoszącą 25 groszy objęte zostaną wszystkie torby, których grubość przekracza 15 mikrometrów. Chodzi więc o niemal wszystkie możliwe rodzaje poza tzw. "zrywkami" - dostępnymi na przykład na dziale warzywnym w supermarketach. 

Jest to niewielka zmiana, która ma zaowocować potężnym zastrzykiem gotówki do budżetu państwa. Jeszcze w tym roku ma wpłynąć ponad 63 mln złotych, a w roku 2020 1,4 mld. Jeśli wiec w waszej okolicy znajduje się sklep, który w podobny sposób próbował obejść opłatę recyclingową, to szykujcie się na spore zmiany. W przypadku większych sieci spożywczych nie będzie to nawet odczuwalne. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz
Piorun uderzył w turystów na Giewoncie. Tragiczna w skutkach burza przeszła przez Tatry
Dzisiaj nad Tatrami przeszła tragiczna w skutkach, niezwykle gwałtowna burza z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi. Według relacji naocznych świadków pojawiła się nagle i była praktycznie niemożliwa do przewidzenia. Nikt nie spodziewał się, takiego armagedonu. Są liczne ofiary śmiertelne oraz wielu rannych. 

Najgorszej sprawy wyglądały na Giewoncie. Jeden z piorunów trafił w  kopułę szczytową, gdzie znajdowało się blisko 20 osób. Ratownicy natychmiast uruchomili śmigłowiec i ruszyli z pomocą, niestety zacinający deszcz i kiepskie warunki atmosferyczne nie ułatwiały akcji ratunkowej. 

Piorun trafił również w łańcuchy, którymi posiłkowało się kilku wchodzących na szczyt turystów. Według wstępnych ustaleń po stronie polskiej zginęły cztery osoby natomiast po stronie słowackiej jedna. Dodatkowo aż 25 osób zostało rannych w wyniku porażenia. Większość z nich trafiła już do szpitali w Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach i Krakowie. 

Ratownicy podkreślają jednak, że są to tylko wstępne informacje, bowiem akcja ratunkowa nie jest jeszcze zakończona. Nie znamy więc ostatecznego bilansu dzisiejszej tragedii. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz
Na biegunie północnym spadł bardzo dziwny śnieg - naukowcy są przerażeni!
Biegun północny i sama Arktyka ma na swoim terenie wiele dziewiczych, niemal nietkniętych ludzką ręką miejsc. Jednym z nich jest norweski Svalbard leżący na wyspie Spitsbergen. Jest to jedno z najbardziej odizolowanych miejsc. To właśnie tam znajduje się Globalny Bank Nasion ze swoją imponującą kolekcją. Niedawno zespół naukowców zdecydowała się wyruszyć na wyspę, aby przebadać wodę oraz śnieg. Wyniki potwierdziły najgorsze obawy ekspertów, 

Okazało się bowiem, że w wodzie z arktycznego śniegu odkryto ponad 10 000 drobinek plastiku na litr. Znaleziono tam m.in. fragmenty lakieru, farby, włókien syntetycznych czy opon. Rozmiar cząstek nie przekraczał 5 mm. 

Arktyka to nie pierwsze miejsce, gdzie w wodzie oraz śniegu odkryto ślady plastiku. Zdaniem ekspertów jesteśmy nim otoczeni z każdej strony i znajduje się on nawet we wnętrzu naszych ciał. Mikroplastik to jedna z największych plag naszych czasów, której nie możemy się pozbyć. 

Sprawa jest bardzo poważna, bowiem nieco mniejsze cząstki tworzyw sztucznych unoszą się nawet w powietrzu. Jeśli szybko czegoś z tym nie zrobimy, niebawem może być już za późno na jakiekolwiek działanie i utoniemy w morzu plastiku. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Krzysztof Rutkowski pochwalił się ile dostał w kopertach na weselu. Kwota szokuje!
W mining weekend miał miejsce ślub jednej z najgorętszych par polskiego szołbiznesu. Sakramentalne tak powiedzieli sobie Krzysztof Rutkowski oraz Maja Plich. Uroczustość zaślubin oraz wesele odbyły sie w pałacu w Rozalinie, a w wywiadzie udzielonym dziennikowi Fakt detektyw pochwalił się jakie prezenty dostał od gości w kopertach oraz zdradził gdzie wybiera się na podróż poślubną. Wcześniej Maja Plich w rozmowie z dziennikarzami wyznała, że organizacja wesela oraz ślubu zajęła zakochanym aż dwa lata. Wszystko dlatego, że panna młoda pilnowała każdego szczegółu. Rutkowski swoje granitury sprowadzał z Mediolanu, a Maja Plich miała na wesele cztery suknie ślubne oraz bajecznie drogą biżuterię. Na uroczystość zaślubin para zaprosiła ponad 200 gości, a bezpieczeństwa uroczystości pilnowali uzbrojeni po zęby ochroniarze. Osoby zaprzyjaźnione z rodziną twierdzą, że przygotowanie wesela kosztowało Rutkowskic ponad milion złotych. Jakie prezenty dostali młodzi w kopertach? O tym postanowił opowiedzieć sam detektyw: "300 tysięcy było w samych kopertach, ale prezentów było za drugie 300 tysięcy. Było wśród nich wiele wyjątkowych rzeczy i ja nie chciałbym mówić, że jedna była bardziej wyjątkowa od drugiej… Jest np. whisky z 1966 roku, która jest niewątpliwie prezentem wyjątkowym. Są też super zegarki. Nie chodzi tylko o ich wartość ekonomiczną, ale także emocjonalną (...) Także każdy prezent, który był przekazany, z serca jest bardzo wartościowy i wyjątkowy. Są to naprawdę miłe rzeczy, przemyślane, a ludzie mieli naprawdę wiele fantazji. Szczerze powiem, nie spodziewałem się, że będzie tego aż tak dużo" - powiedział Rutkowski w rozmowie z dziennikarzem Faktu. Detekty dodał również, że wkrótce wraz z Mają wybierają się na podróż poślubną do Aten.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 18:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/krzysztof-rutkowski-i-maja-plich-dostali-od-gosci-300-tys-zl/e1jf33n#slajd-1
Jest przełom w sprawie zaginięcia Piotra Woźniaka-Staraka! Zaginięcie miliardera
Mija kolejny dzień poszukiwań znanego milionera, producenta filmowego oraz męża Agnieszki Woźniak-Starak. Piotr Woźniak-Starak zaginął w nocy z 17 na 18 sierpnia na jeziorze Kisajno na Mazurach podczas rejsu z tajemniczą 27-letnią kobietą, kelnerką w jednych z miejscowych barów. Kilka godzn temu zapadły decyzje, które mogą być kluczowe dla całej sprawy - prokuratura rejonowa w Gizycku wszczęła postępowanie w sprawie katastrofy w ruchu wodnym, w której prawdopodobnie jedna osoba poniosła śmierć. 27-letnia dziewczyna, która znajdowała się z Piotrem na łodzi została już przesłuchana jako świadek wypadku. Nie zostały jej postawione żadne zarzuty. Śledczy nie wykluczają, że łódkę z której wypadł milioner była prowadzona właśnie przez kobietę. W poszukiwaniach na jeziorze Kisajno brało dziś udział znacznie więcej jednostek niż w ubiegłych dniach - zaangażowano również specjalistyczne jednostki z sonarami do prac podwodnych.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 18:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/zaginiecie-piotra-wozniak-starak-prokuratura-wszczyna-postepowanie-w-sprawie-wypadku/brl90bw#slajd-4
Tyle papierosów musiałbyś wypalić, aby umrzeć - oto ile wynosi śmiertelna dawka nikotyny
Palenie papierosów to zgubny nałóg prowadzący do wielu, często śmiertelnych, chorób. Większość ludzi sprawia jednak wrażenie, jakby nie zdawała sobie z tego sprawy, bo mimo poważnych konsekwencji, jakie może nieść z sobą palenie, oni i tak konsumują paczkę za paczką. Okazuje się jednak, że choroby to nie jedyny sposób, w jaki papierosy mogą przynieść nam śmierć. Może również - przynajmniej w teorii - dojść do przedawkowana nikotyny. Ile jednak trzeba wypalić, aby dostarczyć sobie dawkę zdolną do zabicia człowieka? Bardzo dużo. 

Z nikotyną jest trochę jak z marihuaną - przedawkowanie jej jest praktycznie niemożliwe. Do pewnego momentu uważano, że śmiertelna dawka substancji wynosi dokładnie 60 mg dla dorosłego człowieka. Jest to jednak nieprawda, bowiem nawet dawka wynosząca 1500 mg nie byłaby w stanie przynieść śmierci. 

Badacze przez długi czas nie mogli dojść do porozumienia w kwestii śmiertelnej dawki nikotyny dla ludzkiego organizmu. W końcu po wielu testach i eksperymentach udało się ustalić, że dawka ta wynosi 50 mg na kilogram masy ciała człowieka. Dla przeciętnego dorosłego mężczyzny (ważącego około 85 kg), dawka ta wynosiłaby więc 4250 mg. 

Jeden papieros zawiera w sobie od 0,2 do 1 mg. Trzeba byłoby więc wypalić kilka tysięcy papierosów na raz w krótkim czasie, aby mogło dojść do śmiertelnego zatrucia, co oczywiście jest niemożliwe. Jedyny sposób, aby zabić kogoś nikotyną, jest jej wstrzyknięcie bezpośrednio do krwiobiegu w odpowiedniej dawce. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 16:08 przez e-wonsz
„Jego czułki pulsowały neonowym światłem” - turysta znalazł ślimaka zombie
W ostatnich dniach po sieci krąży wideo przedstawiające bardzo dziwnego ślimaka. Zwierzę trwa praktycznie bez ruchu, a jedynym elementem na jego ciele, który zwraca na siebie uwagę, są kolorowe czułki. Internauci są jednocześnie przerażeni i zafascynowani niezwykłym zjawiskiem. Wszyscy zastanawiają się też, co z tym ślimakiem jest nie tak. Na pomoc na szczęście przybyli eksperci i wytłumaczyli całą sprawę. Zacznijmy jednak od początku. 

Ślimak został sfilmowany przez turystę podróżującego po wzgórzach w hrabstwie Changhua na Tajwanie. Mięczak od razu zwrócił jego uwagę przez swój niezwykły wygląd. Według zeznań mężczyzny zwierzę w ogóle się nie ruszało, a kiedy szturchnął je patykiem, ślimak po prostu się przewrócił. 

Okazuje się, że mięczak tak naprawdę był już praktycznie martwy. W jego ciele znajdował się bowiem pasożyt, znany pod nazwą Leucochloridium paradoxum. Przejmuje władzę nad ślimakiem i nakazuje mu, aby wystawiał się na widok drapieżników - szczególnie ptaków. Pulsujące czułki również mają za zadanie wabić potencjalnych naturalnych wrogów ślimaka. Celem pasożyta jest bowiem przedostanie się do innego organizmu. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Następna