Ciekawe

Wielka zmiana w polskich sklepach. Od września za każdą taką torbę trzeba będzie zapłacić
Wprawdzie w Polsce nie ma już wielu takich miejsc, jednak gdzieniegdzie wciąż można spotkać bezpłatne torebki foliowe. Od 1 września ma się to zmienić. Jak zapowiedział minister Środowiska, Henryk Kowalczyk, nowy przepis ma pomóc w walce ze sklepami, które próbowały obejść tzw. opłatę recyclingową, poprzez wprowadzanie na rynek grubszych toreb, za które nie trzeba było płacić. 

Obowiązkową opłatą wynoszącą 25 groszy objęte zostaną wszystkie torby, których grubość przekracza 15 mikrometrów. Chodzi więc o niemal wszystkie możliwe rodzaje poza tzw. "zrywkami" - dostępnymi na przykład na dziale warzywnym w supermarketach. 

Jest to niewielka zmiana, która ma zaowocować potężnym zastrzykiem gotówki do budżetu państwa. Jeszcze w tym roku ma wpłynąć ponad 63 mln złotych, a w roku 2020 1,4 mld. Jeśli wiec w waszej okolicy znajduje się sklep, który w podobny sposób próbował obejść opłatę recyclingową, to szykujcie się na spore zmiany. W przypadku większych sieci spożywczych nie będzie to nawet odczuwalne. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz
Piorun uderzył w turystów na Giewoncie. Tragiczna w skutkach burza przeszła przez Tatry
Dzisiaj nad Tatrami przeszła tragiczna w skutkach, niezwykle gwałtowna burza z licznymi wyładowaniami atmosferycznymi. Według relacji naocznych świadków pojawiła się nagle i była praktycznie niemożliwa do przewidzenia. Nikt nie spodziewał się, takiego armagedonu. Są liczne ofiary śmiertelne oraz wielu rannych. 

Najgorszej sprawy wyglądały na Giewoncie. Jeden z piorunów trafił w  kopułę szczytową, gdzie znajdowało się blisko 20 osób. Ratownicy natychmiast uruchomili śmigłowiec i ruszyli z pomocą, niestety zacinający deszcz i kiepskie warunki atmosferyczne nie ułatwiały akcji ratunkowej. 

Piorun trafił również w łańcuchy, którymi posiłkowało się kilku wchodzących na szczyt turystów. Według wstępnych ustaleń po stronie polskiej zginęły cztery osoby natomiast po stronie słowackiej jedna. Dodatkowo aż 25 osób zostało rannych w wyniku porażenia. Większość z nich trafiła już do szpitali w Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach i Krakowie. 

Ratownicy podkreślają jednak, że są to tylko wstępne informacje, bowiem akcja ratunkowa nie jest jeszcze zakończona. Nie znamy więc ostatecznego bilansu dzisiejszej tragedii. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz
Na biegunie północnym spadł bardzo dziwny śnieg - naukowcy są przerażeni!
Biegun północny i sama Arktyka ma na swoim terenie wiele dziewiczych, niemal nietkniętych ludzką ręką miejsc. Jednym z nich jest norweski Svalbard leżący na wyspie Spitsbergen. Jest to jedno z najbardziej odizolowanych miejsc. To właśnie tam znajduje się Globalny Bank Nasion ze swoją imponującą kolekcją. Niedawno zespół naukowców zdecydowała się wyruszyć na wyspę, aby przebadać wodę oraz śnieg. Wyniki potwierdziły najgorsze obawy ekspertów, 

Okazało się bowiem, że w wodzie z arktycznego śniegu odkryto ponad 10 000 drobinek plastiku na litr. Znaleziono tam m.in. fragmenty lakieru, farby, włókien syntetycznych czy opon. Rozmiar cząstek nie przekraczał 5 mm. 

Arktyka to nie pierwsze miejsce, gdzie w wodzie oraz śniegu odkryto ślady plastiku. Zdaniem ekspertów jesteśmy nim otoczeni z każdej strony i znajduje się on nawet we wnętrzu naszych ciał. Mikroplastik to jedna z największych plag naszych czasów, której nie możemy się pozbyć. 

Sprawa jest bardzo poważna, bowiem nieco mniejsze cząstki tworzyw sztucznych unoszą się nawet w powietrzu. Jeśli szybko czegoś z tym nie zrobimy, niebawem może być już za późno na jakiekolwiek działanie i utoniemy w morzu plastiku. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Tyle papierosów musiałbyś wypalić, aby umrzeć - oto ile wynosi śmiertelna dawka nikotyny
Palenie papierosów to zgubny nałóg prowadzący do wielu, często śmiertelnych, chorób. Większość ludzi sprawia jednak wrażenie, jakby nie zdawała sobie z tego sprawy, bo mimo poważnych konsekwencji, jakie może nieść z sobą palenie, oni i tak konsumują paczkę za paczką. Okazuje się jednak, że choroby to nie jedyny sposób, w jaki papierosy mogą przynieść nam śmierć. Może również - przynajmniej w teorii - dojść do przedawkowana nikotyny. Ile jednak trzeba wypalić, aby dostarczyć sobie dawkę zdolną do zabicia człowieka? Bardzo dużo. 

Z nikotyną jest trochę jak z marihuaną - przedawkowanie jej jest praktycznie niemożliwe. Do pewnego momentu uważano, że śmiertelna dawka substancji wynosi dokładnie 60 mg dla dorosłego człowieka. Jest to jednak nieprawda, bowiem nawet dawka wynosząca 1500 mg nie byłaby w stanie przynieść śmierci. 

Badacze przez długi czas nie mogli dojść do porozumienia w kwestii śmiertelnej dawki nikotyny dla ludzkiego organizmu. W końcu po wielu testach i eksperymentach udało się ustalić, że dawka ta wynosi 50 mg na kilogram masy ciała człowieka. Dla przeciętnego dorosłego mężczyzny (ważącego około 85 kg), dawka ta wynosiłaby więc 4250 mg. 

Jeden papieros zawiera w sobie od 0,2 do 1 mg. Trzeba byłoby więc wypalić kilka tysięcy papierosów na raz w krótkim czasie, aby mogło dojść do śmiertelnego zatrucia, co oczywiście jest niemożliwe. Jedyny sposób, aby zabić kogoś nikotyną, jest jej wstrzyknięcie bezpośrednio do krwiobiegu w odpowiedniej dawce. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 sierpnia 2019 o 16:08 przez e-wonsz
„Jego czułki pulsowały neonowym światłem” - turysta znalazł ślimaka zombie
W ostatnich dniach po sieci krąży wideo przedstawiające bardzo dziwnego ślimaka. Zwierzę trwa praktycznie bez ruchu, a jedynym elementem na jego ciele, który zwraca na siebie uwagę, są kolorowe czułki. Internauci są jednocześnie przerażeni i zafascynowani niezwykłym zjawiskiem. Wszyscy zastanawiają się też, co z tym ślimakiem jest nie tak. Na pomoc na szczęście przybyli eksperci i wytłumaczyli całą sprawę. Zacznijmy jednak od początku. 

Ślimak został sfilmowany przez turystę podróżującego po wzgórzach w hrabstwie Changhua na Tajwanie. Mięczak od razu zwrócił jego uwagę przez swój niezwykły wygląd. Według zeznań mężczyzny zwierzę w ogóle się nie ruszało, a kiedy szturchnął je patykiem, ślimak po prostu się przewrócił. 

Okazuje się, że mięczak tak naprawdę był już praktycznie martwy. W jego ciele znajdował się bowiem pasożyt, znany pod nazwą Leucochloridium paradoxum. Przejmuje władzę nad ślimakiem i nakazuje mu, aby wystawiał się na widok drapieżników - szczególnie ptaków. Pulsujące czułki również mają za zadanie wabić potencjalnych naturalnych wrogów ślimaka. Celem pasożyta jest bowiem przedostanie się do innego organizmu. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
W sklepach sprzedają nam podróbki arbuzów! Zobaczcie jak rozpoznać autentyczny owoc
Sezon na arbuzy w pełni. Ceny rzędu 1,99 zł za kilogram owocu to teraz normalka. Z tego korzystają wszyscy, ponieważ chyba nie ma osoby, której nie odpowiadałby słodki smak arbuza. Czasem jednak może się zdarzyć, że arbuz kupiony w markecie smakuje bardzo kiepsko. Nie jest słodki i jest mało soczysty. Okazuje się, że jeśli kupiliście kiedyś podobny owoc, to prawdopodobnie zostaliście oszukani. Tak, to nie są żarty - ludzie oszukują na arbuzach. Jak to jednak robią i jak w ogóle można sprzedawać „podrabiany” owoc? Bardzo łatwo.

Wystarczy skrzyżować arbuza z jego bliską kuzynką - dynią - aby otrzymać coś, co żywcem przypomina z wyglądu arbuza, jest jednak od niego znacznie gorsze. Klient jednak przekona się o tym dopiero w domu i pomyśli, że po prostu trafił mu się kiepski owoc. Zje go z niesmakiem lub wyrzuci do kosza i zapomni o całej sytuacji. 

Dlaczego jednak plantatorzy oszukują w ten sposób? Ponieważ zbiór takiej krzyżówki jest 3-krotnie większy tylko z jednego zasiewu, niż ma to miejsce w przypadku zwykłego arbuza. Interes się więc opłaca. Podróbki trafiają do nas najczęściej z Turcji lub z Cypru. W tym pierwszym wypadku proceder przestał już być tak powszechny, ponieważ rząd nałożył surowe kary na nieuczciwych plantatorów. Inaczej sprawa ma się z Cyprem, gdzie oszuści pozostają bezkarni, dlatego wciąż puszczają w świat trefne arbuzy.

Klienci mogą się jednak przed tym bronić. Rozpoznać można niestety dopiero przekrojonego arbuza. Ten skrzyżowany z dynią jest bardziej blady (mniej czerwony) i mniej słodki - o tym niestety możemy dopiero przekonać się po zjedzeniu. Oprócz tego pestki w podrobionym arbuzie są niemal białe, podczas gdy w tym normalnym są bardziej brązowe. 

Uważajcie więc na siebie i zwracajcie uwagę na to, co kupujecie w sklepach. W taki sposób łatwo zrazić się do arbuzów, a przecież są one takie pyszne, zdrowe i dobre dla osób dbających o linię. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Niemal 1,5 mln zł należności za wodę - taką kwotę na swoim rachunku zobaczyło małżeństwo z Dolnego Śląska
Średnia rachunki za wodę w przeciętnym polskim gospodarstwie domowym wynoszą około 100-200 zł. Podobnie sprawa wyglądała w przypadku naszych dzisiejszych bohaterów - rodziny mieszkającej na Dolnym Śląsku. Pomyślcie więc, jak wielkie musiało być ich zdziwienie, kiedy pewnego dnia przyszedł do nich rachunek opiewający na znacznie wyższą kwotę. Było to dokładnie 1 mln 439 tys. 799 zł 07 gr. Małżeństwo doszukiwało się błędnie postawionego przecinka, jednak suma zapisana była również słownie. Według wyliczeń rodzina musiała zużyć łącznie 100 tys. m3 wody, co było praktycznie niemożliwe. 

Nie pozostało im więc nic innego, jak tylko udać się do wodociągów, aby wyjaśnić sprawę. Na miejscy okazało się... że doszło do pomyłki i to bardzo drobnej. Dane z licznika z ciepłą wodą zostały spisane, jako dane z licznika z zimną wodą i odwrotnie. Nowe dane były znacznie niższe niż w poprzednim okresie rozliczeniowym, a więc system uznał, że zużyto aż tyle wody, że licznik doszedł do końca i zaczął naliczać od nowa. 

Mamy tu więc do czynienia z drobną pomyłką, która zaowocowała ogromną kwotą. Doszedł do tego również błąd popełniony przez system, którego zadanie polega na wyliczaniu należności. Na szczęście wszystko zostało wyjaśnione i cała sprawa skończyła się dobrze. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Po dwóch tygodniach od porodu kobieta urodziła następne dziecko - jak to w ogóle możliwe?
Czasem w medycynie zdarzają się przypadki, o których nawet nam się nie śniło, a mimo wszystko istnieje dla nich racjonalne wytłumaczenie. Tyczy się to nawet najbardziej niesamowitych historii. Dzisiaj mamy dla was doskonały przykład. 29-letnia kobieta urodziła jedno dziecko, a 11 tygodni później znów trafiła na porodówkę, gdzie przyszło na świat jej kolejne dziecko. Jak to w ogóle możliwe? 

Nasza dzisiejszą bohaterką jest 29-letnia mieszkanka Kazachstanu. Nie było to jej pierwsze dziecko, bowiem 7 lat wcześniej urodziła już córkę. Kobieta nie spodziewała się jednak, że doczeka się łącznie trójki potomstwa. Kiedy trafiła na porodówkę, na świat przyszła dziewczynka. Dziecko było w nieciekawym stanie, dlatego przez następne tygodnie przebywało na oddziale intensywnej opieki medycznej. 

Dwa miesiące po porodzie kobieta znów zgłosiła się do szpitala i znów urodziła dziecko. Tym razem był to chłopiec i, jak tłumaczą lekarze, wszystko to zawdzi podwójnej macicy, jaką posiada. Tego typu przypadki są ekstremalnie rzadkie. Według specjalistów było to pierwsze zdarzenie tego typu na terenie Kazachstanu. 

Podwójna macica sprawia, że bliźnięta mogą rozwijać się w łonie matki całkowicie oddzielnie. Rzadko jednak zdarza się, aby różnica czasu między narodzinami dzieci była aż tak wielka. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz
Stanisław z programu "Chłopaki do wzięcia" nie żyje
W poniedziałek po południu oficjalny fanpage programu Chłopaki do wzięcia podał smutną informację o śmierci jednego z bohaterów. Mamy dla Was smutną wiadomość.
Odszedł od nas jeden z bohaterów "Chłopaków" - pan Stanisław. W imieniu twórców programu składamy najszczersze kondolencie rodzinie i przyjaciołom - czytamy. Pod postem pojawiło się kilkaset komentarzy pogrążonych w żalu fanów pana Stanisława: "Bardzo wielka szkoda. Bardzo go lubiłam. Był jedyny w swoim rodzaju, zawsze wesoły, uśmiechnięty i pozytywny. Wyrazy wspołczucia dla rodziny" ", "Taki fajny i pozytywny człowiek. Teraz na górze będzie robił kawki i patrzył na Andrzeja", "Pan Stasio był motorem napędowym tego programu. Razem z Tygryskiem, Bandziorkiem (który na szczęście się jeszcze obstał), Wojtkiem i Ruchardem rozkręcili ten serial do tego stopnia, że dziś już niemal stał się kultowy. Szkoda wielka, bo wydawało się, że pan Stasio jest nieśmiertelny :( Na szczęście pozostała po nim wielka pamiątka w postaci kultowych odcinków" - czytamy. Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 20:08 przez jatoja
Julia Wieniawa i Baron ROZSTALI SIĘ! Nie mieli dla siebie czasu
Ostatnio nie mieli dla siebie czasu - twierdzi źródło Pudelka. Julia wystartowała teraz z dużym projektem filmowym, na którym chce się skupić, on ma "The Voice". Mimo ogromnej fascynacji na początku, to się po prostu naturalnie rozeszło po kościach. Po 7 miesiącach związku para postanowiła się rozstać.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Źródło: https://www.pudelek.pl/artykul/150073/tylko_na_pudelku_julia_wieniawa_i_baron_rozstali_sie_mimo_ogromnej_fascynacji_na_poczatku_to_sie_po_prostu_naturalnie_rozeszlo_po_kosciach/
Następna